Śmieszne filmy kompilacja wypadków najnowsze 2015 #2

Watch video about firm budowlanych na Ukrainie

Śmieszne filmy kompilacja wypadków najnowsze 2015 #2


Articles about firm budowlanych na Ukrainie

What articles can you find about firm budowlanych na Ukrainie:

Środowisko firm technologicznych na Ukrainie wciąż jest w fazie tworzenia. Tamtejszy rynek IT, wart ok. 3,3 mld dolarów (2011) i rozwijający się w tempie 35% rocznie, to łakomy kąsek dla firm myślących o ekspansji na wschód. (foto:Image licensed by Ingram Image).

Masz wizję i pomysły? Jeśli chcesz je realizować na Ukrainie – potrzebujesz jeszcze odwagi. Jacek Piechota, szef Pol­sko-Ukraińskiej Izby, wymienia najwięk­sze zmory zagranicznych inwestorów: niewydolność wymiaru sprawiedliwości, lekceważenie obowiązującego (zresztą bardzo rozbudowanego) prawa przez organa administracji, korupcja, trudności eksporterów w uzyskaniu zwrotu VAT-u (nawet do kilku lat!), rejderstwo (niele­galne przejmowanie firm). – Nadmiar uregulowań prawnych, korupcja, uzna­niowość decyzji organów administracji – podaje Krzysztof Komorniczak, Prezes Zarządu firmy doradztwa podatkowego ECDDP. Jednocześnie dodaje, że firmy zagraniczne podejmują wyzwania i chcą inwestować na Ukrainie.

Rynek IT na Ukrainie rozwija się w skali 35% rocznie. To doskonały moment, by na nim zaistnieć i wziąć udział w jego kształtowaniu. Wiele nisz pozostaje wciąż niezapełnionych, zmienia się prawo i nastawienie rządu do sektora IT. – Rząd ukraiński zdał sobie sprawę, że przemysł IT może być lokomotywą, która pociągnie całą ukraińską gospo­darkę w kierunku szybszego wzrostu – mówi Viktoryia Tigipko, dyrektorka ukraińskiego funduszu VC TA Venture. – Rząd pracuje nad kilkoma ustawami, mającymi usprawnić otoczenie prawne i podatkowe, by były bardziej zachęca­jące dla przedsiębiorstw internetowych oraz inwestorów.

DO CZEGO SIĘ PRZYMIERZAMY

– Sektor młodych firm zajmujących się technologiami sieciowymi przez ostatnie lata gwałtownie się rozwi­nął. Wzrost stymulowany jest przez świetną kadrę inżynierską oraz mocne dziedzictwo B+R po byłym Związku Radzieckim (uczelnie, ośrodki badaw­cze) – mówi Tigipko. – Dzięki temu na Ukrainie powstają firmy o światowym potencjale.

Zagraniczne fundusze przy­ciąga głównie szybki wzrost ukraińskie­go rynku internetowego (np. e-handel rośnie w skali ponad 80% rocznie), ogromny potencjał IT (Ukraina jest wiodącą lokalizacją outsourcingową w Europie), wysoki profesjonalizm ukraińskich twórców i niskie koszty w stosunku do innych krajów, ale także sukces firm z ukraińskimi korzeniami, np. InvisibleCRM (invisiblecrm.com) i Viewdle (viewdle.com). Specyfiką rynku jest m. in. powszechność out­sourcingu usług i kadry. Miejsce znajdą tu firmy odważne, wytrwałe i elastycz­ne – takie, które nie przestraszą się biurokracji i ograniczeń wynikających z niewydolności aparatu państwowego, ale i będą potrafiły dostosować się do warunków lokalnych.

RAZEM CZY OSOBNO? 

– Na Ukrainie występują typy spółek bardzo zbliżone do tych, które funkcjo­nują w Polsce. Najbardziej powszechną formą prowadzenia działalności gospo­darczej jest spółka z o. o. Spółkę należy zarejestrować w czterech państwowych instytucjach (państwowy rejestrator, właściwy miejscowo urząd skarbowy, organ statystyki oraz fundusz emery­talny). – czas założenia firmy to 7 do 12 dni, koszt od 800 euro. Dla ukraiń­skich prawników procedury założenia firmy są banalnie proste, ale dla cudzo­ziemca to będzie piekło. – uprzedza Taras Bachynskiy, partner w kancelarii LegalAid. Cudzoziemcy muszą też liczyć się z dodatkowymi procedurami (szereg tłumaczeń i wymagań dotyczących do­kumentów).

Eksperci znający rynek ukraiński są zgodni – wejście jest bardzo trudne bez pomocy solidnego i dobrze umocowanego lokalnego partnera, który nie musi specjalizować się w branży. – Najlepiej skorzystać jest z usług firm, które doradzają polskim przedsiębior­com wkraczającym na rynek ukraiński – radzi Komorniczak. – Przy wyborze takich podmiotów należy zwrócić uwagę, czy posiadają one swoje oddziały bądź spółki zależne na Ukrainie – posiadanie doradczego i prawnego wsparcia „na miejscu” pozwala szybko rozwiązywać zaistniałe problemy. 

Jak wyjaśnia Komorniczak, często sto­sowaną praktyką jest powoływanie ukraińskiego dyrektora. Nawiązując współpracę z ukraińskim partnerem, trzeba zwrócić uwagę na specyfikę ukraińskiego prawa pracy, które bardzo mocno chroni pracownika. Skutecznym zabezpieczeniem jest precyzyjne sfor­mułowanie umowy menedżerskiej, ze szczegółowym wskazaniem z jednej strony uprawnień do zawierania umów, a z drugiej – podstaw do zwolnienia. 

SKALOWALNIE I LOKALNIE 

– Rynek ukraiński jest otwarty na za­graniczne przedsięwzięcia skalowalne. Jednak takie przedsięwzięcie musi do­stosować się do warunków lokalnych – podkreśla Tigipko – Jednym z modeli inwestycyjnych TA Venture jest wskaza­nie działających zachodnich modeli biz­nesowych oraz ugruntowanych rynków i zbudowanie od zera firm opartych na sprawdzonych modelach biznesowych. Zakładamy także JV z firmami zachod­nimi.

W zeszłym roku w JV, z wiodącym europejskim biurem podróży online Bravofly, ruszył Bravoavia.ru – serwis biletów lotniczych skoncentrowany na klientach z Rosji i Ukrainy, który bardzo dynamicznie się rozwija. Przyszłość mają projekty nie tylko o po­tencjale globalnym, ale też skierowane na rynek obejmujący całą Wspólnotę Niepodległych Państw. Fundusze VC są głównie zainteresowane młodymi firmami mogącymi stać się graczami globalnymi lub przynajmniej nastawio­nymi na Rosję, Ukrainę i pozostałe kraje Wspólnoty Niepodległych Państw (np. rosyjskojęzyczny Internet). 

WSPARCIE... ALBO JEGO BRAK 

Wsparcie państwowe ukierunkowane jest przede wszystkim na duże projekty, a samorządy nadal nie są przygotowane do współpracy z inwestorami. – Obszar kredytów i inwestycji zagranicznych praktycznie nie jest rozwinięty na Ukra­inie, a z pewnością nie jest dostępny dla małych firm – mówi Bachynskiy. Według Tigipko coraz lepiej wygląda sytuacja w zakresie funduszy VC. – Wedle sza­cunków TA Venture, inwestycje typu VC na Ukrainie wzrosły od 20 mln dolarów w roku ubiegłym do 50 mln dolarów w tym roku.

- Zakładamy firmę w Niemczech

- Biznes w raju, czyli własna firma na Cyprze

- Rozkreć biznes w Irlandii lub na Białorusi

Obecnie możliwości in­westowania na Ukrainie poszukuje nawet 12 funduszy VC. Są tylko dwa ukraińskie fundusze VC – TA Venture (taventure.com) i KM Core (kmcore.com/en). To może się zmienić – rząd planuje wprowadzić prawo nakiero­wane na wspieranie rozwoju innowacji i infrastruktury VC.Nadal mała jest liczba aniołów biznesu (ok. 50), którzy chcą inwestować w tego typu projekty. Jednakże liczba ta rośnie – coraz więcej miejscowych inwestorów zwraca się od tradycyjnych sektorów ku nowym technologiom. W zalążku są inku­batory/akceleratory przedsiębiorczości.

PIENIĄDZE TO NIE WSZYSTKO

– Jednym z głównych czynników blokują­cych rozwój inkubatorów/akceleratorów jest brak przedsiębiorców, którzy już odnieśli sukces w branży i mogliby stać się mentorami czy szkoleniowcami dla powstających firm. Obecnie jest tylko jeden akcelerator dla młodych firm, który zapewnia poza wsparciem mentora fi­nansowanie prywatne, czyli EastLabs (eastlabs.co) – mówi Tigipko.– Wiele firm nie jest świadomych wszyst­kich możliwości oferowanych przez władze lokalne: wystaw i spotkań między zagranicznymi i ukraińskimi przedsię­biorcami, pozwala które pozwalają na­wiązać kontakty i zacząć współpracę – dodaje Bachynskiy.

Na Ukrainie odbywa się też szereg branżowych konferencji. Doroczna Konferencja IDCEE (idcee.org) stała się głównym wydarzeniem dla biznesu internetowego oraz inwestycji VC i aniołów biznesu w Europie Środkowo-Wschodniej (IDCEE 2012 odbędzie się w dniach 18-19 października). Inne przykłado­we lokalne konferencje i wydarzenia dla przedsiębiorców z branży IT to: Iforum, Owox, Entrepreholic Conference, Dou StartUp Mixer, Super Idea Startup Com­petition.

KLIENT JEST UWAŻNY

Klienci ukraińscy – zarówno odbiorcy końcowi, jak i kontrahenci – zwracają uwagę nie tylko na cenę, też lecz także na jakość produktu, która, zdaniem Ba­chynskiyego, stanowi najlepszą reklamę dla produktu. – Powierzchnia kraju jest spora w sto­sunku do liczby mieszkańców i dotarcie do potencjalnych klientów bywa utrud­nione – zauważa Komorniczak. – Nie sprawdza się konwencjonalna reklama w mediach (prasa, telewizja), które przez część społeczeństwa uważane są za stronnicze. Na znaczeniu zyskuje poszu­kiwanie informacji i opinii w Internecie.

– Najefektywniejszą formą reklamy wydaje się przekazywanie pozytywnych opinii o firmie przez klientów innym potencjalnym klientom – zdradza Ba­chynskiy. Powoli odchodzi też do lamusa stereotyp zagranicznego produktu jako a priori lepszego. – Aby zdobyć zaufanie klientów, zagraniczny przedsiębiorca musi zapewnić wysoką jakość za roz­sądną cenę oraz znakomitą obsługę klienta – konkluduje Tigipko. Nadużycie zaufania kończy się zwykle bezpowrotną stratą klienta.

Artykuł pochodzi z magazynu "Proseed". Pobierz najnowszy numer



Mimo zdecydowanej większości osób zainteresowanych pracą na zachodzie, znajdą się pewnie i tacy, którzy chcieliby spróbować swych sił za wschodnią granicą. Bowiem praca w Kijowie i ogólnie na Ukrainie jest ciekawym przeżyciem i na pewno cennym doświadczeniem. Pytanie tylko jak to zrobić?

Na pewnio nie jest tak łatwo, jak wyjeżdżającym na zachód. Co byśmy nie mówili, Unia Europejska wręcz otworzyła przed nami możliwości zarobkowania za granicą. Wschodu jednak to nie objęło. Cóż więc pozostaje nam wtedy czynić, gdy zainteresuje nas praca na Ukrainie?

Jest kilka dróg zdobycia pracy na Ukrainie:

1.Wiele polskich firm, które mają swoje oddziały na Ukrainie lub w Rosji, szuka pracowników, którzy mogliby pracować na tamtejszym rynku. Jeżeli ktoś jest wysokiej klasy specjalistą, to często swobodne władanie językiem rosyjskim nie jest konieczne. Wystarczy angielski.

Prędzej czy później, człowiek i tak nauczy się swobodnie mówić po ukraińsku/rosyjsku.

W przypadku, gdy nie jesteśmy wysokiej klasy specjalistą, swobodne władanie przynajmniej językiem rosyjskim jest wg mnie obowiązkowe. Może i zdarzyły się przypadki, gdy osoba, nie "top management", nie władająca angielskim i rosyjskim została wysłana na placówkę. Niemniej, wg mnie jest to sytuacja wyjątkowa.

Jeżeli szukasz nowej pracy, szukaj wśród firm, które mają swoje przedstawicielstwa na wschodzie. Lub też, które mają tam całe swoje zakłady.

Do głównych polskich firm na Ukrainie należą: Barlinek, Cersanit, Can-Pack, TZMO, Duda, Sanitec-Koło, PZU Ukraina, Kredobank (PKO BP), Unicredit Ukraina (Pekao), Nowy Styl, Forte, Inter Groclin, Balex, Black Red&White, Zelmer. Warto również zainteresować się placówkami dyplomatycznymi. Czasami na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy też Ministerstwa Gospodarki (WPHiI) pojawiają się ogłoszenia o konkursach na stanowiska na Ukrainie.

2. Zdarza się, iż firma matka, wysyła swego przedstawiciela na wschód by "wykopał fundamenty" pod ukrainskie, bądź rosyjskie przedstawicielstwo. Tzw wyjazd na żywioł.

Bez lokalnej pomocy prawnej, takiej osobie będzie naprawdę trudno. Jednak po pomyślnym przebrnięciu przez wszystkie formalności, problemy itp rzeczy, człowiek zaczyna się już  "odnajdywać" w tej rzeczywistości. Najczęściej zostaje też na miejscu jako dyrektor oddziału. Z biegiem czasu, o ile jest osobą dość inteligentną, zdobywa naprawdę sporą wiedzę na temat realiów danego kraju.

3. Jeżeli biegle władamy językami, możemy bezpośrednio wysyłać aplikację firmom ukrainskim, poszukującym pracownika. Możemy również skorzystać z wielu stron, które umożliwiają zarejestrowanie naszego CV na ich stronie. Polecam:

Oczywiście, o ile nie mamy podwójnego obywatelstwa, może nam być niezmiernie trudno zdobyć pracę w ten sposób. Trudno, ale nie jest to niemożliwe. Mnie się np udało tak z drugą pracą. Przeszedłem 3 rozmowy kwalifikacyjne, zaprezentowałem swoje umiejętności i zostałem zatrudniony.

By pracować legalnie,  przy każdym wariancie znalezienia pracy,  firmy muszą  zdobyć dla takiego pracownika pozwolenie na prace oraz, o ile tego nie mamy, uzyskać dla nas ichniejszy NIP  (Идентификационный код).

Dodatkowo, firma decydująca się zatrudnić obcokrajowca, przez pierwszych 6 miesięcy  naszego pobytu, musi za nas płacić podatek dochodowy w wysokości 30%, a nie 15%. (Po wejściu nowego kodeksu podatkowego w 2011 roku podatek dochodowy dla obcokrajowców od razu wynosi równiez 15%) I o ile polskie przedstawicielstwa zdają sobie z tego sprawe, to firmy nie związane z Polską, rzadko chcą ponosić dodatkowy wydatek.

 Ja ze swej strony dodam, iż praca na Ukrainie na pewno pozwoli człowiekowi zdobyć pewne wyobrażenie na temat krajów byłego ZSRR. Jeżeli ktoś wiąże z  kierunkiem wschodnim poważne nadzieje, praca tutaj na pewno będzie krokiem do przodu. Prócz tego, nie jest to dla nas tak głęboki szok jak dla Niemca czy Anglika. Polacy i Polska są raczej dość pozytywnie postrzegani na Ukrainie.

My sami zaś, na pewno możemy wnieść trochę powiewu i porządku w działania firm działających na Ukrainie.  Żeby jednak nie było - wiele firm, jest profesjonalnie zarządzanych w iście zachodnioeuropejskim stylu. Niemniej statystyczny obywatel Ukrainy, wg mnie, językami zachodnimi włada jeszcze raczej słabo i sporo ma nadrobienia w dziedzinie pojmowania strategii i celów przedsiębiosrstwa. Niemniej bardzo szybko się to zmienia.

Szkoda tylko że wraz ze zmnianą mentalności społeczeństwa, nie zmienia się również mentalność władzy i ośrodków decyzyjnych.

 Rys. Mateusz Jagielski

Leave a Replay

Submit Message